Jump to content
  • advertisement_alt
  • martyman

    Members
    • Content Count

      49
    • Joined

    • Last visited

    Community Reputation

    2 Neutral

    About martyman

    • Rank
      Początkujący
    • Birthday 12/29/1983

    Converted

    • Płeć
      Mężczyzna
    • Skrzynia
      Manual
    • Województwo
      mazowieckie
    • Miasto
      Ząbki
    • Model
      Omega B FL
    • Silnik
      2.2 DTI
    • Typ nadwozia
      Kombi
    • Inne Auto
      Astra F Classic 1.4

    Recent Profile Visitors

    143 profile views
    1. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Masakra. Raczej trzeba zawieszenie zdemontować. Kolega, który wymieniał mi silnik nawet nie chce słyszeć o zdejmowaniu miski. Ja sam nie mam warunków do takiej roboty. Będę musiał zapytać innego mechanika.
    2. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Po przejechaniu kilkudziesięciu km problem z kontrolką oleju zniknął. Kontrolką nie zapaliła się nawet po pół godziny jazdy na autostradzie z prędkością 140. Panewki same by się nie naprawiły, gdyby to one były zużyte, to byłoby tylko gorzej, może wiec coś zatykało smoka pompy oleju? Albo pompa ma jakiś problem lub nieszczelności. Co myślicie?
    3. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Trochę wcześniej napisałem od kogo kupiłem silnik. I nie obwiniam tej osoby. Podejrzewam, że to poprzedni użytkownik tuż przed sprzedażą dokonał odpowiednich zabiegów, by silnik wydawał się idealny. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że już drugi silnik tajemniczo nagle okazuje się ruiną po kilku tygodniach lub miesiącach. Jedyny sposób to przed kupnem silnika zrobić mu pełną płukankę, potem nadać nowy olej i zmierzyć ciśnienie oleju. A i wtedy nie ma pewności jeśli ktoś wlał jakiegoś motodoktora. Krótko mówiąc odnoszę wrażenie, że kupno niezarżniętego silnika 2.2 dti graniczy z cudem. Więc jak potwierdzę diagnozę, że w aktualnym silniku mam umierające panewki, to sprzedam ten samochód z uszkodzonym silnikiem, odzyskam trochę kasy i przestanę raz na zawsze interesować się omegą. A szkoda, bo poza silnikiem mam wszystko idealne...
    4. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Ja wiem po co się kupuje taki samochód. A wierzyć to ja już przestaje w to, że da się kupić do tego samochodu dobry silnik. Bo skoro żyjemy w takim kraju oszustów jak Polska, to w najlepszym wypadku kupię kolejny silnik który ma rzekomo 300 tysięcy, a w rzeczywistości "tylko" 500.
    5. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Wyciek zlikwidowany. Nieszczelny był wąż prowadzący do chłodnicy oleju. Pojawił się za to inny problem i szczerze mówiąc chyba się już na zawsze wyleczę z omegi, bo widocznie wszystkie silniki diesla w tych samochodach mają pewnie ponad pół miliona km rzeczywistego przebiegu. Któregoś dnia zaczęła mi migać kontrolka ciśnienia oleju na wolnych obrotach po rozgrzaniu. Zauważyłem, że silnik wokół czujnika jest zachlapany lekko olejem. Kolega, który wcześniej wymieniał silnik zmienił mi czujnik na nowy i przy okazji zmierzył ciśnienie oleju, ale niestety tylko na zimnym silniku. Wynik to 0,4 MPa, a nawet trochę ponad. Nie wiem więc o co chodzi, bo brakuje pomiaru na rozgrzanym oleju, ale domyślam się, że pewnie nabyłem umierający silnik... No cóż, osoba sprzedająca silnik polecona na forum, ale przecież i tak dla kupującego to loteria.
    6. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Więc już sam nie wiem, czy ten zawór powinien być właśnie tam (obok elektrozaworu turbiny) czy nie. Fakty są takie, że u mnie bardzo dobrze działa zarówno ogrzewanie jak i chłodzenie.
    7. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Na podstawie jakiegoś zdjęcia znalezionego w sieci wysnułem teorię, że: zawór nagrzewnicy w 2.2 dti nie jest trójdrożny tylko dwudrożny i znajduje się tuż obok elektrozaworu turbiny. U mnie w tym miejscu ktoś wymontował ten zawór i dwie końcówki węża grzewczego połączył rurką. Potwierdzeniem tej teorii jest fakt, że blisko tego miejsca jest u mnie wężyk podciśnieniowy zaślepiony śrubą. Teraz domyślam się, że jest on od sterowania zaworem nagrzewnicy. Jeśli się mylę, to niech ktoś poprawi tę teorię. Ciekawe jakie konsekwencje niesie ze sobą brak zaworu nagrzewnicy.
    8. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Może za słabo szukałem pod maską, ale patrząc z góry nie jestem w stanie zlokalizować tego zaworu. Stojąc przed maską z lewej strony silnika z przegrody wychodzą dwa węże, ale nigdzie na nich nie widzę zaworu. Wygląda na to, że to są węże idące do nagrzewnicy. Prześledziłem ich tor pod maską i nigdzie nie widzę tego zaworu. Czy on przypadkiem nie powinien znajdować się obok elektrozaworu turbiny?
    9. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      No i oczywiście czuć ten zapach pod maską i czasem obok samochodu ☺
    10. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      I czasami czuję zapach płynu w aucie. Pod nogami jest sucho.
    11. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Witam po przerwie. Samochód został naprawiony. Od Pana Karetki nabyłem silnik, który jakieś dwa tygodnie temu został wmontowany i jak na razie cieszę się jazdą. I oby tak zostało. Aktualnie mam tylko problem z ubytkami płynu chłodniczego. Po przejechaniu 1000 km od wymiany silnika łączna ilość dolanego płynu to ok. 4 litrów, czyli sporo. Ma ktoś może doświadczenie, co najczęściej w dieslach cieknie? - plamy z płynu pod samochodem nie ma - nie występuje żadne kopcenie z rury wydechowej - olej jest czysty i nie przybywa go - płyn nie wycieka przez korek zbiornika wyrównawczego - w zbiorniku płynu nie widzę oleju - kolega / mechanik, który wymieniał silnik i później jeszcze zaglądał pod maskę przy innej okazji krótko po pierwszej dolewce płynu powiedział, że silnik jest trochę mokry z jednej strony, ale zasugerował, żeby poczekać, aż się układ dobrze odpowietrzy, a jak nie przestanie ubywać to poszukamy wycieku.
    12. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Witam po dłuższej przerwie. Ponieważ miałem czym jeździć, a w ostatnich miesiącach nie miałem kompletnie na nic czasu, to sprawa pisma do sprzedawcy była tak długo odkładana, aż w końcu postanowiłem dać sobie z tym spokój. Okazuje się, że polecona na forum osoba może zaoferować sprawny silnik za rozsądną cenę, a znajomy mechanik również za bardzo rozsądną cenę oferuje mi usługę wymiany silnika. Jest tylko taki problem, który nie daje mi spokoju. Znalezienie silnika wysokoprężnego do Omegi z przebiegiem poniżej 250000 km to raczej jak szukanie igły w stogu siana. Można taki silnik z równie dużym przebiegiem zamontować i jedynie mieć nadzieję, że trochę pojeździ. Przewertowałem chyba wszystkie fora internetowe i ludzie piszą, że silnik Y22DTR z Vectry da się bez problemu założyć do Omegi. Czy ktoś z was może zapewnić mnie, że taki silnik rzeczywiście będzie pasował bez problemu? Moje wątpliwości wynikają z faktu, że pewien mechanik powiedział mi, że nie da się założyć do Omegi innego silnika niż Y22DTH, ponieważ w Y22DTR mogą być drobne różnice, np. w mocowaniu osprzętu lub w mocowaniu silnika do nadwozia. Vectra z tym silnikiem była produkowana chyba do 2005 roku i wygląda na to, że łatwiej jest dostać silnik z trochę niższym przebiegiem. Zapewne ktoś z was napisze, że wystarczy znaleźć rozbitka ze sprawnym silnikiem i zmierzyć ciśnienie oleju. Problem w tym, że ciśnienie zapewne będzie perfekcyjne do czasu wymiany oleju... Sprzedawca zapewne bardzo postara się o odpowiednio gęsty olej. Wiem, że przy kilkunastoletnim silniku to zawsze będzie loteria, ale nie chciałbym znowu przeżyć sytuacji, w której cudownie działający silnik nagle po paru miesiącach okazuje się złomem. W związku z tym szukam inspiracji, czy mogę jakoś zmaksymalizować szansę na naprawdę dobry silnik?
    13. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Znalazłem dowód oszustwa (przebieg pojazdu). Wystosuję do człowieka pismo, w którym wniosę o odstąpienie od umowy i zwrot kosztów napraw (za rzeczy, które miały być sprawne). Jeśli nic nie ugram, to sprawa skończy się na 100% w sądzie. Nie daruję. Sąd napsuje mi krwi, ale ja napsuję krwi sprzedawcy. O szczegółach napiszę później. Póki co zbieram całą dokumentację i biorę się za działanie.
    14. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Żałuję, że zaraz po kupnie nie zmierzył em ciśnienia oleju. Wyszłoby pewnie jak na dłoni, że silnik to trup i mógłbym iść do sądu. A po 3 miesiącach to nie wiem, czy jest o co walczyć. W każdym razie porządnie się "zdenerwowałem". Wczoraj spokojniej do tego podchodziłem. A dziś mnie szlag trafia.
    15. martyman

      Czy to odgłos zniszczonych panewek?

      Na szczęście mam jeszcze Astrę z 2001 roku. Już miałem go sprzedawać. Poczekam z tym 😉 generalnie ten samochód jest niezniszczalny. Całkowicie bezawaryjny, chociaż w rodzinie jest już od 8 lat. Bardzo chętnie sam bym rozebral silnik Omegi, ale problem w tym, że chwilowo nie mam gdzie i mam teraz tyle rzeczy na głowie, że najtrudniej byłoby czas znaleźć.
    ×

    Important Information

    By using this site, you agree to our Terms of Use.