Skocz do zawartości
martyman

Czy to odgłos zniszczonych panewek?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ten odgłos to zniszczone panewki, czy może można się jeszcze łudzić, że to coś innego?

Pierwsze podejrzane odgłosy pojawiły się chyba tydzień temu, ale były tak delikatne, że byłem przekonany, że sobie wmawiam. Wczoraj się nasiliło. Słychać to dopiero po rozgrzaniu silnika. Najbardziej w zakresie 2000 - 3000 obr/min. Zwłaszcza przy hamowaniu silnikiem. Kontrolka ciśnienia oleju zachowuje się całkowicie prawidłowo. 

Obawiam się, że czas na wymianę panewek i szlif wału korbowego. Albo szukanie drugiego (niepewnego) silnika.

😔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co lepszy był by film nagrany z komory silnika...

Tu słychać jakieś stukanie ale może to być przenoszone do wnętrza z różnych stron nadwozia - tu ewidetnie coś rośnie z obrotami więc coś przy jednostce napędowej , nagraj film z komory silnika do okoła jednostki . Bedzie pewnie wyraźniejszy dzwięk . 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dźwięk dobiega z dołu silnika (nagranie z komory silnika). Chyba nie ma nad czym się zastanawiać 😔

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dźwięk się mocno nasilił, jest słyszalny cały czas, niezależnie od temperatury, obrotów i obciążenia. Tłucze ostro. Podjechałem po pracy do mechanika, potwierdził wizję uszkodzonej panewki.

Za wyjęcie wału korbowego, jego regenerację, wymianę panewek i robociznę (wyjęcie silnika, podobno konieczne zdjęcie głowicy, itd.) zaproponował ~5000 zł.

Pozostaje mi wstawienie drugiego silnika. Koszt robocizny to 1200 zł + koszt silnika (inny goły silnik też pewnie będzie wielką loterią...). Czyli wydatek co najmniej  2000 zł.

Czy to przypadek, że silnik szlag trafił 7000 km po zakupie? Zaczynam wątpić. Okazuje się, że na każde oględziny samochodu trzeba jechać z miernikiem ciśnienia oleju i oględziny zaczynać od pomiaru ciśnienia oleju.

Edytowane przez martyman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sporo jak za taki silnik.
Popytaj gdzie indziej, bo nie sądzę, że remont takiego silnika może aż tyle kosztować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mógł też pęknąć wał korbowy (częsty przypadek tego silnika...) dawno kupiłeś omege? Możesz się skontaktować z poprzednim właścicielem że silnik padł.. możesz odzyskać trochę grosza 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, WOY napisał:

Sporo jak za taki silnik.
Popytaj gdzie indziej, bo nie sądzę, że remont takiego silnika może aż tyle kosztować.

Też mi się wydaje, że drogo. Facet powiedział, że koszt części i regeneracji wału to ok. 2500 zł. Kolejne 2500 za robociznę. Wyjecie silnika, jego rozbiórka  (twierdzi, że konieczne jest zdjęcie głowicy w celu zdjęcia łańcucha rozrządu), wymiana części, złożenie wszystkiego i założenie silnika.

37 minut temu, Tazz napisał:

Mógł też pęknąć wał korbowy (częsty przypadek tego silnika...) dawno kupiłeś omege? Możesz się skontaktować z poprzednim właścicielem że silnik padł.. możesz odzyskać trochę grosza 

Samochód kupiłem ponad 3 miesiące temu. Gdyby to się stało wcześniej, to pewnie miałbym szansę na zwrot pieniędzy. A po takim czasie i 7000 km myślę, że byłoby ciężko wygrać sprawę w sądzie przy 16 letnim samochodzie. 

 

Coś nie mam szczęścia do Omeg. 10 lat temu kupiłem piękną 14 letnią 2.5 td. Zaraz po kupnie okazało się, że pompa wtryskowa została odpowiednio przygotowana do sprzedaży, by ukryć jej koniec. Po miesiącu skończyło mi się sprzęgło. I wyszło jeszcze kilka innych mankamentów. 

Aktualna byłaby wręcz idealna, gdyby nie silnik, który się skończył.

Życie nauczyło mnie tylko tego, że prawie każdy sprzedawca samochodu to oszust. W następnym potencjalnym nabytku zacznę od pomiaru ciśnienia sprężania i oleju. Jeśli sprzedawca się nie zgodzi to do widzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już nawet nie chodzi o to, że każdy sprzedawca chce tylko to są stare samochody i tak naprawdę musisz się zgodzić na pewne ryzyko.
Co do remontu to może jest ktoś na forum co ogarnia takie rzeczy?
5 tyś za taki silnik to dużo za dużo.
Z drugiej strony jak masz gdzie i trochę czasu to ja bym sam zrobił sobie taki remont.
Ogólnie lepiej już nie jeździj nim ;)
Podpytam znajomych ile może taka operacja kosztować ale od razu mówię nikt z moich znajomych nie chce Omegi nawet dotykać :D Więc bardziej orientacyjnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak auta te mają wiek i pewne rzeczy wychodza na jaw po zakupie, znam to gdy moja kupiłem lecz byłem świadomy że to nie nowe auto, zrobiłem kapitalke silnika v-ki i teraz wiem że nikt takiego stanu silnika  niema w innych autach ze znajomych i uśmiech na twarzy bezcenny,slyszalem  przypadek bmw e91 benzyna chyba rok 2007 silnik pije 1litr oleju na 1000km znajomy taka ma,  ty szukaj kogoś tańszego lub szukaj zadbanego silnika 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, WOY napisał:

To już nawet nie chodzi o to, że każdy sprzedawca chce tylko to są stare samochody i tak naprawdę musisz się zgodzić na pewne ryzyko.
Co do remontu to może jest ktoś na forum co ogarnia takie rzeczy?
5 tyś za taki silnik to dużo za dużo.
Z drugiej strony jak masz gdzie i trochę czasu to ja bym sam zrobił sobie taki remont.
Ogólnie lepiej już nie jeździj nim ;)
Podpytam znajomych ile może taka operacja kosztować ale od razu mówię nikt z moich znajomych nie chce Omegi nawet dotykać :D Więc bardziej orientacyjnie ;)

wydaje mi sie ze spany sinik od @PanKaretka albo Krzyśka Niedziółki kupisz za parę stówek do tysiaka. Swap to pewnie max tysiak. Jak masz jak przetransportować to polecam @barteklodz bo weim ze fajnie ogarnia diesle a w omegach siedzi od lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Skit, dobrze radzisz :thumbsup: Jak do łodzi to w sumie rzut beretem i nawet na lawetę opłaca się wydać parę PLNów żeby ktoś to ogarnął z głową ;) 
nie zapomnę jak tu nie potrafili sobie poradzić z moją "czarną" padaką po wizycie u "eksperta" od tych samochodów i wk... zapakowałem obie i pojechały do prawdziwego eksperta ;)
a4597d5f425eb909med.jpg

Edytowane przez WOY
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a7504fe4e6016c59med.jpg

90dda42bece5ea7emed.jpg
Efektów pracy chyba nie muszę komentować :P

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skit, dzięki za namiary. Myślę, że rozejrzę się za drugim silnikiem.

Ja też zawsze liczę się z ryzykiem przy kupnie samochodu, ale jakoś tak wyszło, że tylko przy Omegach miałem takiego pecha 😀 

No cóż, plus jest taki, że jak się już zepsuje wszystko co możliwe, to czeka mnie jazda bezawaryjną Omegą przez wiele lat 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, WOY napisał:

To już nawet nie chodzi o to, że każdy sprzedawca chce tylko to są stare samochody i tak naprawdę musisz się zgodzić na pewne ryzyko.
Co do remontu to może jest ktoś na forum co ogarnia takie rzeczy?
5 tyś za taki silnik to dużo za dużo.
Z drugiej strony jak masz gdzie i trochę czasu to ja bym sam zrobił sobie taki remont.
Ogólnie lepiej już nie jeździj nim ;)
Podpytam znajomych ile może taka operacja kosztować ale od razu mówię nikt z moich znajomych nie chce Omegi nawet dotykać :D Więc bardziej orientacyjnie ;)

Na szczęście mam jeszcze Astrę z 2001 roku. Już miałem go sprzedawać. Poczekam z tym 😉 generalnie ten samochód jest niezniszczalny. Całkowicie bezawaryjny, chociaż w rodzinie jest już od 8 lat.

Bardzo chętnie sam bym rozebral silnik Omegi, ale problem w tym, że chwilowo nie mam gdzie i mam teraz tyle rzeczy na głowie, że najtrudniej byłoby czas znaleźć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tylko z Omegami są takie kwiatki ;)
Wbrew ogólnym opiniom to dość poczciwe autka, tylko zwyczajnie stare już są ;)
Ale za to tanie :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, martyman napisał:

bezawaryjną Omegą

:haha7:

4 minuty temu, WOY napisał:

Ale za to tanie :)

Zacznij kupować części w ASO ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, B0Cygano napisał:

:haha7:

Zacznij kupować części w ASO ;)

 

Marudzisz :P

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żałuję, że zaraz po kupnie nie zmierzył em ciśnienia oleju. Wyszłoby pewnie jak na dłoni, że silnik to trup i mógłbym iść do sądu. A po 3 miesiącach to nie wiem, czy jest o co walczyć. 

W każdym razie porządnie się "zdenerwowałem". Wczoraj spokojniej do tego podchodziłem. A dziś mnie szlag trafia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak udowodnisz, że było to świadome działanie sprzedającego to wygrasz ale to bardzo wątpliwa sprawa żebyś dał radę to teraz udowodnić.
Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę co się dzieje w sądach to może napsuć Ci jeszcze więcej nerwów niż to warte.
Zrób jak Skit napisał i popytaj na forum o silnik.
Na alledrogo jak kupujesz to tez masz czas na sprawdzenie silnika i możesz odesłać.
Z reguły dają ok mies czasu a to wystarczy żebyś sprawdził co i jak.
Jak nie dają to nie kupuj.
Opcja naprawy za powiedzmy te 2 max 3 tyś tez jest rozwiązaniem bo jak Ci to ktoś ogarnie z głową to będziesz miał spokój do końca żywota tej budy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem dowód oszustwa (przebieg pojazdu). Wystosuję do człowieka pismo, w którym wniosę o odstąpienie od umowy i zwrot kosztów napraw (za rzeczy, które miały być sprawne). Jeśli nic nie ugram, to sprawa skończy się na 100% w sądzie. Nie daruję. Sąd napsuje mi krwi, ale ja napsuję krwi sprzedawcy.

O szczegółach napiszę później. Póki co zbieram całą dokumentację i biorę się za działanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Działaj kolego, również trzymam kciuki  :)

byłem w podobnej sytuacji ale skończyło się tylko na radcy prawnym i jednym czy dwoma listami do sprzedawcy  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z naszej strony akceptujesz regulamin Regulamin oraz Warunki użytkowania. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania.