Skocz do zawartości
Tom_Tasaky

2.5 DTI Padaka czyli Hamownia to utopia niestety przy tym egzemplarzu ... Hlip Hlip

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam Szanowną Brać

Luźne przemyślenia po wizycie u pompiarzy + pytanie do znawców (co już to przerabiali). Wtryski kaput, kompresja kaput... Panie jak żyć?

W sumie wyjaśniła się sprawa

  • nierównej pracy silnika;
  • gaśnięcia przy hamowaniu;
  • większego apetytu na ON;
  • braku mocy czasami;
  • oraz małego krematorium z tyłu auta przy większym bucie;

Pacjent to 2.5 DTI, który spokojnie ma te 300 000 km (jak nie 500 000) w pamięci do tego 280 000 km co widać na blacie.

W sumie coś padało od pół roku aż umarło. Lała pompa paliwa, którą fachowcy z Sobótki zregenerowali. Przy okazji kazałem im sprawdzić wtryski i ciśnienie. Nie jest dobrze niestety:

  • wtryski leją, każdy jak chce, każdy ma zjarane końcówki czyli przebieg swoje już zrobił (a regeneracja 1 szt. to ponad 400 zł netto), x 6 daje nam to 2 400 pln netto ;-(
  • ciśnienie też marnie wygląda bo jest pełne spektrum od najsłabszego 1.6, 1.8, 2.0, na najlepszym 2.2 skończywszy;
  • w pompie paliwa padły tylko uszczelnienia (wszystkie sekcie OK);

Remont to kosmos, tj. równowartość auta, szkoda się też go pozbywać bo wpakowana równowartość przez 3 lata ;-) a i rodzinka z wozidła jest mega zadowolona. Jednak pompa zrobiona, auto do odbioru w poniedziałek w takim stanie jak jest. Jeździ ale już wiem dlaczego tak nierówno, jakby miało humory. Stąd decyzja, jeżdżę teraz tak jak jest, do momentu jak padnie silnik (przy silniku cały osprzęt jest nowy lub po regeneracji).

Czy silniki jakie trafiają się na alledrogo lub u niektórych braci z forum mogą być w lepszej kondycji? Chodzi mi, że może mieć lepszą kompresję czy stan wtrysków. Czy raczej są takie same gruzy jak ten w mojej Omedze? Sama przekładka to wtedy mamy gruz na gruz aby turlało się to do przodu dla Mirka handlarza? Ewentualnie jeśli ma ktoś silnik w nazwijmy to "dobrym" (na pewno lepszym niż ten mój) stanie to jestem zainteresowany takim motorem aby przełożyć i mieć coś co nie umrze w trasie z rodziną na pokładzie. Wychodzę z założenia, że nie ma głupich pytań a tylko te niezadane. Tak więc, jeśli masz taki goły silnik ale sprawny albo na aucie działający i w lepszej kondycji to jestem zainteresowany. Auto obecnie jedno więc nie mogę uziemić rodziny na dłuższy czas bez auta.

Pozdrawiam

Edytowane przez Tom_Tasaky

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że znajdziesz używany silnik w lepszym stanie.
Pytanie tylko, czy ci magicy co Ci to robili to nie chcieli tylko kasy z Ciebie zdoić? 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, WOY napisał:

Myślę, że znajdziesz używany silnik w lepszym stanie.
Pytanie tylko, czy ci magicy co Ci to robili to nie chcieli tylko kasy z Ciebie zdoić? 
 

Diesel-Serwis w Sobótce ma dobrą opinię. Raczej jestem skłonny im uwierzyć w to co mówią bo pokrywa się z objawami pacjenta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tom_Tasaky napisał:

Sobótce

Z tym rejonem to mi się tylko Bystrzak TV kojarzy :f:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, z swojego doświadczenia wiem że lepiej robić silnik niż kupować używany. Koszt ? Albo jednorazowego remontu albo rozłożony na raty przy naprawach używanego. Kompresja w tym silniku raczej ucieka ci głowicą. Zrobienie wtrysków i głowicy nie powinno zabić. Taki remont przeszła ileś lat temu moja omega i mam nadzieje że nadal jeździ bez większych niepodzianek u kolegi@motyl81 Znaczy mam nadzieje że jeździ bo tam też był pogrom w silniku bo urwały się klapki i zrobiły totalną masakre od wtrysków i głowicy po turbo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za info. Chyba mam złego mechanika bo jak roztoczył wizję to istny harmagedon ;-)

Remont w sumie jego koszt, zależy od stanu silnika. Nie wiesz do momentu jak nie siągniesz głowicy. Rzeczywiście mogą być zawory okopcone z mega nagarem dzięki leżącym wtryskom. Nie wiem czy nie trzeba zajrzeć do każdego cylindra endoskopem i postawić diagnozy wtedy?

Zawsze wielka niewiadoma. Dzięki bratu w wierze, Grabarzowi wiem, że od razu będę dawał wtryski od bawary e60 2.5 (czy w tym czy "nowym" silniku).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogólnie ten silnik to dość twarda jednostka,jedynie mocy jej brakuje ale no coś za coś. Po zdjęciu głowicy będziesz wiedział wszystko. Jednak zobacz to silnik R więc tam raczej kłopotu wywalonych pierscieni czy gładzi cylindrów bym sie nie spodziewał. Jedyne co może zaskoczyć to dziurka w tłoku bo jak wtrysk lał to może być jedyna niespodzianka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK, dziura w tłoku to nowy tłok. Nowy tłok to pomiary, sprawdzanie wału, panewki itd. Można oczywiście "dosztukować dobry używany tłok" ale szkoda silnika tak na prawdę.

Chyba napiszę do Profesora Chrisa, wiela za remonta silnika ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Tom_Tasaky napisał:

OK, dziura w tłoku to nowy tłok. Nowy tłok to pomiary, sprawdzanie wału, panewki itd. Można oczywiście "dosztukować dobry używany tłok" ale szkoda silnika tak na prawdę.

Chyba napiszę do Profesora Chrisa, wiela za remonta silnika ;-)

Ty nie masz co wróżyć z fusów. 

Zdejmuj głowice i patrz co jest grane. Jeśli sam nie czujesz się na siłach szukaj kompetentnego mechanika.

Po zdjęciu głowicy wykonasz pomiar cylindrów średnicówką jaki mają wymiar, czy jest owal. Głowice możesz samemu zalać i sprawdzić szczelność zaworów.

Możesz też zdjąć misę i wyjąć tłoki dla dokładniejszego rozpoznania terenu. Przy okazji zdejmiesz główne stopy  i zerkniesz na cały wał choć wątpię by był do szlifu. 

Wtedy będziesz wiedział co i za ile.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja kupiłem silnik od @danio i do tej pory zasuwa, śmigam dwa razy w miesiącu po 400km na autobahnie bo pracuje w Niemczech i staram się zjeżdżać raz dwa razy w miesiącu i nigdy nie stanęła, mam problemy z osprzętem też albo wtrysk albo pompa bo podobnie jak u ciebie, po pałowaniu potrafi zgasnąć, nie równo chodzić itd itp. Co będzie to sie zobaczy ale silnika jestem raczej pewny na 100%

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z naszej strony akceptujesz regulamin Regulamin oraz Warunki użytkowania. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania.