Jump to content

FatBoy82

Klubowicz
  • Content Count

    208
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

FatBoy82 last won the day on October 27 2019

FatBoy82 had the most liked content!

Community Reputation

192 Excellent

About FatBoy82

  • Rank
    Elitowiec
  • Birthday 08/01/1982

Converted

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skrzynia
    Automat
  • Województwo
    mazowieckie
  • Miasto
    Olszewnica Stara
  • Model
    Omega B FL
  • Silnik
    3.2
  • Typ nadwozia
    Kombi
  • Inne Auto
    Omega A 3.0 24V sedan manual, Omega A 2.0 sedan automat

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. FatBoy82

    Omega Star

    Jeżdziłem z jednym i drugim, i zdecydowanie fajniejszy jest analog, a Panowie powyżej się nie znają Jedyne co mi się podobało w digitalu to ciśnienie oleju i woltaż
  2. Nie wiem, może mój jest jakiś pokręcony, ale jak skrzynia wpada w tryb awaryjny to wywala mi samochód z kluczykiem, tylko. Jak mam błędy silnika, to wywala check engine. Do tej pory nie miałem jeszcze przypadku by z powodu silnika palił mi się samochód. Jedynym wyjątkiem była przepalona żarówka od check engine
  3. Tak jeśli możesz włączyć sport to skrzynia działa normalnie. Trochę dziwne, że przy manualnym wbijaniu biegów masz lepiej. Co do silnika, to czy przy zapłonie, samochod nie chodził by jak traktor, trzęsło budą i miałby 10KM max mocy? Raz coś mi się skichało i miałem wypadanie zapłonu, to była masakra, na pewno by to zauważył. Mo chyba ze wypada mu na 1 cylindrze, ale tak czy siak to takie rzeczy powinny pluc bledami.
  4. Jak skrzynia jest w trybie awaryjnym, to nie wlaczysz sportu, nie bedzie sie palic kontrolka S.
  5. Jak na moj gust to apka czyta kody silnika, a nie skrzyni biegów, dlatego nie daje błedu. Skrzynia przechodzi Ci w tryb awaryjny, więc masz muła bo jeżdzisz na 4. biegu. Przerzuć manualnie na 1 i zobacz czy nadal masz muła
  6. a zlot będzie? czy jeszcze za wcześnie by coś stwierdzić na 100%?
  7. FatBoy82

    Omega Star

    C40SE tez miały w jakieś tam liczbie.
  8. Dawno nic nie pisałem, więc mały update z ostatnich przygód To całe dudnienie, o którym pisałem wcześniej, okazało się być spowodowane wypiętym przewodem plastikowym, który wchodzi w gumowy ( @Łukary dobrze napisał). Ten o tutaj: Odkryłem to przy okazji wymiany cieknącego przewodu w układzie chłodzenia. Swoją drogą cały ten system zatrzaskowy jest po*****y. Najpierw się męczyłem by go zdjąć, a potem jeszcze bardziej by go założyć, trwało to bite 2h i jeszcze mi się 1 zapadka ułamała, przez co nie jest to do końca szczelne. No po prostu ch.j mnie strzelił. Na dokładkę ułamałem króciec od zaworu trójdrożnego, więc miałem klejenie w ramach dodatkowych rozrywek. Na szczęście zawór działa. Może jak ochłonę i będzie mi się chciało, to podejdę do tematu ponownie i wymienię przewód i zawór. Dla dodania rumieńców wszystko działo się w nocy przed wyjazdem na narty. Skończyłem o 5 nad ranem... Z racji tego, że jechaliśmy w góry, gdzie jest śnieg, to było trzeba zmienić w końcu opony na zimowe. Swoją drogą jest to pierwszy taki rok, od kiedy posiadam samochód, gdzie zimówki założyłem tylko dlatego, że jechałem w trasę, gdzie może być trochę śniegu. Na Mazowszu były całe dwa dni ze śniegiem.... masakra jakaś..... Tak czy siak w końcu dostałem kopa by odnowić felgi, szczególnie od środka, bo strasznie się poutleniały i kiepsko to wyglądało. Tak to wyszło, ogólnie jest o niebo lepiej a tak w planie ogólnym Była też mała przygoda podczas zawracania na wąskiej drodze, gdzie nie zauważyłem pewnego szczegółu Ojciec miał podjechać i mnie wyciągnąć, ale sam ugrzązł na rozmokłym polu, więc najpierw jego było trzeba wypchnąć Po wypchnięciu i odnalezieniu dobrego podłoża udało się wyciągnąć Omesię i już dalej pojechać bez przygód. No może poza jednym przykrym incydentem - wkrętem w nówce sztuce oponie, ale wulkanizator ogarnął temat Zrobione ponad tysiąc kilometrów bez żadnego kłopotu. Ciągła jazda po 160-180km/h nie robiło na niej wrażenia, po prostu jechała Po powrocie jeszcze przyszedł czas na przegląd, który przeszła koncertowo
  9. gdzie Ty tam przeczytałeś o ciężko chodzącym wspomaganiu? :O Tylko Tobie ciężko chodzi co do luzu, to nie wiem czy 1mm to jest jakoś dużo, ale niech wypowiedzą się znawcy tematu.
  10. Ostatnio jak byłem u mechaniora, zwrócił uwagę, że coś furka w silniku. W kabinie w ogóle tego nie słychać. Próbowałem to nagrać, ale na nagraniu jest tyle dźwięków, że on ginie wśród innych, zlewa się z nimi. Brzmi on jakby coś pod ciśnieniem wylatywało z rury, strzały z wydechu na niskich tonach, oczywiście znacznie cichsze. Na pewno nie jest to związane z pracą silnika, nie zależy od jego obrotów.. Nie zawsze występuje, jak się pojawi to na początku jest z dłuższymi interwałami "strzałów", potem potrafią się skrócić, po czym znikają i jest cisza. Po jakimś czasie znów się pojawią. Samochód cały czas na wolnych sobie chodzi, rozgrzany. Przygazówka nic nie zmienia. Próbowaliśmy to zlokalizować stetoskopem, ale nie udało się. Dźwięk najlepiej słychać mniej więcej na wysokości rozrusznika, ale czy od dołu czy od góry, to już ciężko powiedzieć gdzie bardziej. Pojawienie się dźwięku w żaden sposób nie zakłóca pracy silnika, obroty równe. Ktoś się z czymś z takim spotkał?
  11. W końcu zawsze można coś znależć w okolicy na własną rękę i najwyżej dochodzić do ośrodka na zlot
  12. Gratuluje zakupu i życzę przyjemności z jazdy FWD z taką mocą Szatan nie samochód
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.