Jump to content

psczelaszkov

Members
  • Content Count

    105
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

128 Excellent

About psczelaszkov

  • Rank
    Elitowiec

Converted

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skrzynia
    Manual
  • Województwo
    wielkopolskie
  • Miasto
    Piła
  • Model
    Omega A

Recent Profile Visitors

101 profile views
  1. Dobrze ze jeszcze przed montazem i nie ubrudzil komory
  2. Zamiast baranka tectyl ml550 i na to tectyl bodysafe. Barankowi nie ufam peknie i tylko wode lapie.
  3. A czyli tam po lewo byla antena? To co było po prawo Ja myslalem ze antena jest w tym duzym otworze po prawo.
  4. Czas start, ciekawe czy do zimy się wyrobie. Najważniejsza karoseria, reszta to z górki Kolorowe paski na klapie to próbnik perłowych bezbarwnych Do finalu przechodza zieleń i chabrowy. Brązowy nie pasuje do bazy, fioletowy przysłania odcieniem perłowe cząstki, zielony najlepiej się komponuje z ori platyną. Chabrowego jeszcze nie kładłem ale to taki niebieski, więc może będzie lepszy od fioletu. Jeszcze pomyśle, pierw rdza pod tylną szybą.
  5. A co z tym gosciem z poczatku tematu co planowal odbitke?
  6. @brandonroy7 Właśnie nie mogłem zrozumieć sterowników silników z bfl'ów, na autodacie brak schematow i rzeźba w ciemno co pod którym pinem Ale planuje bliżej przepustnicy czujnik wstawić. A na co to, teraz moge zrobić power rure pod sam zderzak i nie muszę martwić się o zamocowanie tego ciężkiego klapkowego dziada
  7. Jeszcze tylko niewiem co zrobic z czujnikiem temp powietrza na wlocie. Dla klapkowego ma on sens, bo klapa pokazuje przeplyw powietrza(Air Flow Meter) po podsunieciu tego pod temp mamy mase powietrza, goracy drut z definicji(Mass Air Flow) juz to ma wyniku, bo chlodniejsze powietrze schlodzi szybciej drut. Chcialem na stale zrobic 25C, ale widze ze niektore omegi maja nadal czujnik temp. I w sumie teraz nie wiem czemu on sluzy i moze go jednak zaimplementować.
  8. @Grabarz Troche powierzchownego czytania czym to sie wogóle różni i troche doświadczenia zawodowego jako amator programista które mówiło mi że te jankesy napewno były tak leniwe że wszystkie logi spisują jako tekst i trzeba zrobić kilka prób żeby wyhaczyć zmieniające sie wartości Tabelek w excelu zawsze chciałem się nauczyć tylko nie miałem motywacji Jak nie rozumiesz to znaczy ze za mało browarow we krwi, po to je ktos wymyslil
  9. Jeszcze jedną rzecz chciałem zrobić przed rozbiórką do malowania i po to w sumie też montowałem piggybacka. Po montażu stożka ori przepływka jest nie poręczna, mechaniczna i zaraz pewnie ścieżki się posypią, a zarazem robi za niepotrzebną zwężke i ma dość duże lagi, postanowiłem wyzbyć się dziada. Wybór padł na przepływke z x20xev'a, tania, była na aukcji z wtyczką i na autodacie była najbardziej rozpisana i było łatwiej zgadywać wyjścia. Ustawiłem szeregowo obydwie przepływki, podłaczyłem pod zasilanie cewki, bałem się że będzie tam dość "zasyfiony" prąd, ale chyba sobie radzi. To jest ciekawa różnica, klapkowe mają napięcie stabilizowane w ECU, gorące druty w sobie Cyk dwujeczka, otwarta przepustnica na 100% i do odcięcia. Zrobiłem zrzut do pliku tym topornym smt i odpalilem Excela Czary mary troche zgadywania co jest czym w pliku i wyliczyłem takie ładne kreski. Widać jak klapa ze względu na budowe odnotowuje większe odchylenie przy niskim przepływie, ale przy wysokim ~75% klapa wygląda jak góry stołowe, gdzie gorący drut nadal odnotowuje wzrost przepływu. Niestety te góry stołowe to nic innego jak "duszenie się" 8 zaworowca. Niemal stały przepływ mimo wzrostu obrotów. Wykres "wydolność" to nic innego jak wyliczona różnica między przepływem powietrza, a obrotami. Kiedyś może zajade na hamownie to przyrównam go do przebiegu momentu, bo wg mnie powinien go w pewnym stopniu odzwierciedlać. Na końcu wykresu jest jakiś uskok, smt jakoś dziwnie rejestruje liczbe obrotów silnika stąd to. Mnie i tak najbardziej interesowała kreska zielona, bo reprezentuje to co mam przenieść do mapy jako korekcje. Jakież było moje zdziwienie, gdy po przepięciu przepływek odpalil na strzała. Da się jeździć, żwawo reaguje i nie strzela, problem jest na lekko wciśniętym gazie, przy stałej predkości czuc lekkie podszarpywanie,z butem w podlodze idzie dobrze . Narazie mnie to nie interesuje, bo wiele rzeczy może to powodować, od dupnego zamontowania przepływki po cyrki po stronie ECU. Przepływka na drut ze względu na budowe potrzebuje przepływu bez turbulencji(tak ta siatka na wejsciu przepływki dziala jak napowietrzacz w kranie ) Teraz jest spięta z klapką na wejściu. I niewiadomo co z ECU, klapka reaguje gdzieś na poziomie 10Hz i ma dodatkowo amortyzator drgań, gorący drut w teorii powinien mieć 100hz, a nawet być w stanie odnotować pojedyncze otwarcia zaworów. Na ten moment biedny motronic jest bombardowany taką ilością danych, że w powinienem spłycić sygnał. Jeszcze została ta głowica z tym mokrym zaworem, on też mi nie pomaga. Albo przepływka uwalona, albo zawór, albo wtrysk, no i przy opasce te chinskie rury pękły widać miałki piasek złapany olejem z odmy Szlifowanie podawania paliwa zrobie jak kupie szerokopasmową sonde. Teraz trzeba karoserie doprowadzić do porządku Ostatni przejazd przed zjazdem do garażu Wstępna mapa. VID_20190902_154753[1].mp4
  10. @brandonroy7 Spróbuje, jakieś czary muszą zadziałać Jak będziesz miał czas to przeszukaj graciarnie.
  11. Dobra znalazłem, to powinno być na szybie Z drugiej strony odpadl jeden slizg i też klinowało sporadycznie. Wyczyściłem, dałem nowy smalec zielony. Teraz jest ok Nie mogę zrobić niżej bo uszczelka jest zbyt deformowana, może siądzie z czasem to skręce. No i oczywiście pęknięcie następne, jak klinowało szybe to wykręcało silnik z poszyciem w różne strony. Cyk fuch, zapomniałem gazu odkręcic Musze na spokojnie poszukać radia z epoki, ori było tu dc 607 philipsa. Ale wywietlacz zgubił segmenty i niechce współpracować ze mną. Chwilowo wcisłem co miałem w garażu i graje . Można znowu troche pojeździć
  12. No cóż "Każdy orze, jak może”
  13. Dość długo jeździli z tą wodą pod dywanikami Jedno szczescie że przed vinem sie zatrzymała.
  14. Ja nieumie spawać, a spawam Tak serio to w takich pracach więcej daje dobra precyzyjna spawarka niż umiejętności. Ja niestety do takich prac mam transformatorowego telwina z 97r. Zanim się łuk ustabilizuje to już blacha przepalona, naprawde trzeba dobrze pokręcić parametrami żeby coś wyszło. Na ten moment wolałem zainwestować w dobrego TIG'a. Lato się kończy muszę go szybko przygotować, żeby dało się nim poruszać w sposób cywilizowany. Pierwsza rzecz to ogrzewanie które było zacięte i dawało gorące powietrze, fajnie się w upały jeździło. Myślałem że to ogrzewanie jest proste i nie da się go zj****ć. Jednak myliłem się Nie mam pojęcia jak to się wydarzyło. Naprawione , długość linki do dzwigni też była źle ustawiona, może to było przyczyna? Na 4 razy to składałem aż ucelowałem idealnie. Następne to wywalenie badyla i zamontowanie siłownika.. W sedesie też wywaliłem. Znikający prąd na szybach i niedziałająca centralka. Na dole rozwidlenie szyb, u góry widać jak proszek się sypie z zasilania centralki, klasyk. Dodatkowo wywalenie wszystkich boczków, w tym prawego tylnego na zamkniętych drzwiach bo sklinowało go na pozycji wciśnieta klamka-zaryglowane drzwi. Wszystkie elementy zastałe i lewy tył siłownik uszkodzony, miałem jakiś w zapasie i wymieniłem. Centralka działa prawie w pełni t.j z zamka bagażnika da się sterować, ale w odwrotną stronę już nie, prawdopodobnie pękły przewody na zgięciu. Przednie zamki zastałe, albo pod inny kluczyk którego nie posiadam, dlatego zamontowałem sterowanie z pilota. Szyby, lewy podnośnik zrobił pół roku temu kuku w poszyciu drzwi(rozerwał je) o którym nie pisałem i musiałem pospawać. Gdziekolwiek nie spojrze w tym samochodzie drze się blacha jak papier. Zamontowałem na nitach ameliniowych i wytrzymalo miesiąć walenia udarem(teraz kupiłem stalowe ). Uwalone okazały się też sterowniki. Lewy ruszał pulsacyjnie, prawy działal do momentu zdjęcia boczku, najwidoczniej się obraził. Zamontowałem jeden po jakims magiku, wstawie tylko zdjęcie żebym wiedział jak lutować inne jak te padną Korzystając z okazji wywaliłem troche środka i przeprałem z lekka, trzy dni szorowania, a czarna woda ciągle w wiadrze W nagrode w tym syfie znalazłem 3.50 na browara. Przejrzałem jak się ma strefa X w której niegdyś stała woda, ale wysuszyłem zaraz jak go kupiłem. Najważniejsze to brak dziur na wylot, no poza tą która zalepiłem też zaraz po kupnie. I to gorsze miejsce gdzie coś zapukało o ściane grodziową. Nadal sucho, więc stabilnie Dziury do wzmocnień mogą być, przynajmniej wentylacja jakaś będzie, bo też lecą powoli. Napsikałem magicznego fertana i założyłem wygłuszenie spowrotem, jeszcze trochę musi wytrzymać przynajmniej dopóki deski rozdzielczej nie będę zdejmował. Trzeba po całości przemalować podkładem podłogę, a niechce ciąć wygłuszeń jak robiłem to w sedesie. Swoją drogą ciekawe skąd tyle mikro wgnieceń, za mojego widlakowania się nie zrobiły, musieli go jakoś dziwnie dygać po dzwonie. Nogi pasażera jak pisałem wcześniej 50/50 To jest ogólnie ciekawe miejsce, przyjmuje chyba więcej sił niż tylne podłużnice w słynnym gnijacym miejscu, jeśli progi zaczynają się sypać. Nawet widać odbitke podłużnicy po strzale w tył W sumie trochę mało się postarałem, ale powinno zdać egzamin. Zostały małe otwory do zalepienia, kiedyś bawiłem się w gonienie takich bubli, ale potem zrozumiałem że to daje więcej szkód niż pożytku Zaklejone od dołu, woda nie wleci, blacha 1.5mm ocynk powinna troche wytrzymac. Progi, cały czas się zastanawiam czy reanimować te czy wstawiac nowe, tym bardziej że nowe czekają już na podkład. Narazie zamontowałem na to blache 30x15 cm i na to spowrotem oslone, cyk fuch. Jest to fix tymczasowy, ale przy wymianie progów wolałbym obrobić nadkola, do nadkoli musze zdjąc listwe i tu już blisko zderzaka i zgnilizny za kołem, dojdzie ściąganie baku, który znając życie i tak jest dziurawy, tylnego wózka, przewodów, cuda nie widy, niechce teraz tego rozgrzebywać mając sedesa nieskończonego. Paradowanie z tą dziurą też mi się nie widzi Gniazdo przyczepki też sie posypało Ogarnięte Ktoś skręcając przednie prawe koło na fasolkach docisnął koło na negatyw niczym w driftowozie, poprawione. Przy okazji, co to za fajne nierdzewne nakładki na tarcze? Tarcza też do wymiany na wiosne. Drzwi prawe już wymagały osoby do zamykania, złamane zawiasy Dobre 2 godziny wydłubywałem te kawałki, już są nowe, ale nadal lekka kicha i uderza delikatnie o rygiel. Trzeba tulejować jak w sedesie, tylko rozwiertak jakiś kupie, bo w sedesie na kaskadera wierciłem przekładką kątową i otwór o 1 mm większy wyszedł Kupiłem jakieś głośniki bo tymi niedało się już zagłuszac niedogoności różnorakich. Nie mam pojęcia czy są dobre, ale napewno lepsze od dotychczasowych. Już jest w miare ogarnięte przestało śmierdzieć i nie wiedziałem że ta jasna tapicerka(platingrau) taka ładna może byc Jeszcze poprawie szczotką w gorszych miejscach. Wymieniłem też zapinkę od pasów, po dzwonie musiała się skopać bo niedziałał zatrzask. Do zrobienia wewnatrz została głównie podsufitka która wisi już tylko na plastikach i szpilkach, ale jak ją ściągne to na dzień dobry mam naprawe tego pęknięcia przy klapie, kabli wszystkich łącznie z głośnikowymi i na dodatek leci płyn spryskiwaczy z sufitu więc i wężyk, za dużo na teraz. Jeszcze jakieś pierdoły ponaprawiałem, jak gniazdo zapalniczki, lusterko wsteczne etc. I dopóki nie złożyłem drzwi do końca, gwiżdze przez prawe drzwi i przypuszczam że to tu jest wina. W sedesie mam podobnie tylko mniej, w drzwiach kierowcy. To się jakoś reguluje, czy nożyce podnośnika do wywalenia?
  15. To trzeba będzie to odwadować Widzę że szyby boczne odklejają sie powoli, pewnie buda też mocniej pracuje przez to.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.