Jump to content
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

KrzysztofTM

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

KrzysztofTM last won the day on June 10

KrzysztofTM had the most liked content!

1 Follower

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

KrzysztofTM's Achievements

Apprentice

Apprentice (3/14)

  • Collaborator
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Conversation Starter

Recent Badges

15

Reputation

  1. A co do zdjęć w opisie auta z pierwszego posta, bo nie widze opcji ich opisywania przy tworzeniu posta.: 1, 4 - kupno 2016 (przebieg 250000, obecnie 288000, jak widać wiele to nie lata, aczkolwiek daily) 2,3 - fotki przedzlotowe 2017, 2018 6 - Zlot Sudomie 2017 7,8 - przed i po zlotowe - Wawrzkowizna 2018 9 - obecnie komora silnika 2022 10 - podczas polerowania reflektorów 2022
  2. Jak wspomniałem wymienione, od jakiejś nowszej Corsy namierzone w sklepie za 20zł. Najważniejsze, że pasowało. No było ok, dopóki tego nie ruszyłem. Po ingerencji w stanie jak na foto, wiec wymieniłem.
  3. Nikt nie trafił, wiec poniżej zamieszczam rozwiązanie quizu.
  4. Tez nie, dalej przy pokrywie zaworów
  5. Dla spostrzegawczych. Na zdjęciu komory silnika jest mały feler, oczywiście już usunięty. Wygląda trochę komicznie, ale w sumie to nie wpływało na pracę silnika.
  6. Omega BFL Design Edition caravan 2,2 Z22XE. Rocznik w papierach 2001, według podzespołów 2002, w tym tez roku została po raz pierwszy zarejestrowana w Niemczech. Jestem drugim właścicielem od końca 2016 roku. Wyposażeniowo prawie najbogatsza wersja, ale to na pewno wiecie. Oczywiście zielone skórki na pokładzie. Modów nie było i nie będzie, został oryginał. Blacharsko w stanie dobrym, rdzy nie stwierdzono, ale z racji auta daily sporo obić parkingowych na drzwiach. Mechanicznie sporo do poprawy, aczkolwiek z racji małego przebiegu nie ma tragedii. Do wymiany mam zaciski z tyłu, prosiaki, z przodu do sprawdzenia lekki luz w zawieszeniu, ogarniecie EGR, bo sypie błedem, Uszczelnienie silnika, trochę gdzieś się poci, wymiana czujnika wałka rozrządu, tez co jakiś czas sypie błędem. Z rzeczy bardziej przyziemnych nowy zderzak przód, regeneracja halogenów, wymiana silniczka sprysków xenon, naprawa wiązki pod nogami kierowcy, naprawa elektryki fotela pasażera, naprawa gniazda przyczepy, montaż osłony silnika, sprawdzenie układu zapłonowego... Tyle opisu, czas na zdjęcia:
  7. Niestety obecnie nie bardzo. Rzadko przejeżdżam tamtą częścią miasta. Ta wcześniejsza gniła przed jakimś warsztatem chyba z rok, teraz zniknęła.
  8. Napisze myślę tylko ten jeden post, bo z różnych względów (też z własnej winy) nie jestem tu zbyt mile widziany... Post jest spontaniczny, ale przemyślany. Nikogo nie zamierzam obrażać, pouczać, chce jedynie wyrazić swoje zdanie i trochę emocje, bo mimo wszystko brakuje mi tego forum. Poza tym chcę uchronić kolegę Tomka od motoryzacyjnego linczu, drwin, niestety zasłużonych... Pewnie większość domyśla się kim jestem. Odciąłem się od tego miejsca na prawie 3 lata, czy słusznie, to się okaże. Tak mnie coś dzisiaj tknęło, żeby zerknać i akurat szukałem tego tematu, bo mimo wszystko, mimo tych sytuacji z kolegą Tomkiem ciekawiło mnie czy rzeczywiście coś się dzieje, bo na pewno koledze nie brakowało pomysłów i chęci. Niestety ze smutkiem stwierdzam, ze niestety nie, zresztą pierwszy jego projekt długo gnił w podmiejskim warsztacie, a od jakiegoś czasu zniknął. Przeczytałem ten temat o nowej Omedze, nowym projekcie, nowych pomysłach... Smutne to jest. Trochę się wyżyliście na Tomku, ale czytając cały temat macie racje. Można dyskutować o formie, ale każdy z Was miał jeden cel: Odwieść kolegę od błędu odbudowy kolejnego gruza, czegoś, gdzie rdzy jest więcej niz blachy. Tomku, oddaj tego ulepa na złom, bo ani radości z tego nie masz, a i kolegów szacunku bardziej nie zyskasz. Radio, ledy, ok! Ale finalnie, na auto bezpieczne, poskładane, ogarnięte mechanicznie. Mechanika, bezpieczeństwo, blacha, wnętrze, a na końcu dobry look. Niebieskie ledy nie pomogą w prowadzeniu, hamowaniu i bezpieczeństwie temu jakże nieudanemu egzemplarzowi. Tak jak było w postach wyżej kup coś zdrowego, zadbanego, gdzie oprócz bieżących poprawek będziesz mógł dokładać ledy, modzić, ulepszać, upiekszać. Ja osobiście z całym szacunkiem dla Ciebie Tomku mam nadzieje, ze ten ulep, który masz nigdy na Tomaszów nie wyjedzie. On się nie nadaje do niczego, a będę zdziwiony jak jakikolwiek tomaszowski diagnosta podbije Ci na niego przegląd. Ja dalej jeżdżę ta sama Omegą, ma się dobrze. Trochę zapuściłem ją tak ogólnie, jest tez parę pierdół do poprawy, głównie elektrycznych, ale daje rade, rdzy jak nie było, tak nie ma. Tomek zaglądasz do mnie i mogę Ci pomóc z wieloma tematami, ale szpachli nie sprzedaje, wiec przemyśl temat ...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.