Jump to content
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Czy to odgłos zniszczonych panewek?


martyman
 Share


Recommended Posts

Czy ten odgłos to zniszczone panewki, czy może można się jeszcze łudzić, że to coś innego?

Pierwsze podejrzane odgłosy pojawiły się chyba tydzień temu, ale były tak delikatne, że byłem przekonany, że sobie wmawiam. Wczoraj się nasiliło. Słychać to dopiero po rozgrzaniu silnika. Najbardziej w zakresie 2000 - 3000 obr/min. Zwłaszcza przy hamowaniu silnikiem. Kontrolka ciśnienia oleju zachowuje się całkowicie prawidłowo. 

Obawiam się, że czas na wymianę panewek i szlif wału korbowego. Albo szukanie drugiego (niepewnego) silnika.

?

Link to comment
Share on other sites


Wiesz co lepszy był by film nagrany z komory silnika...

Tu słychać jakieś stukanie ale może to być przenoszone do wnętrza z różnych stron nadwozia - tu ewidetnie coś rośnie z obrotami więc coś przy jednostce napędowej , nagraj film z komory silnika do okoła jednostki . Bedzie pewnie wyraźniejszy dzwięk . 

 

Link to comment
Share on other sites


Dźwięk się mocno nasilił, jest słyszalny cały czas, niezależnie od temperatury, obrotów i obciążenia. Tłucze ostro. Podjechałem po pracy do mechanika, potwierdził wizję uszkodzonej panewki.

Za wyjęcie wału korbowego, jego regenerację, wymianę panewek i robociznę (wyjęcie silnika, podobno konieczne zdjęcie głowicy, itd.) zaproponował ~5000 zł.

Pozostaje mi wstawienie drugiego silnika. Koszt robocizny to 1200 zł + koszt silnika (inny goły silnik też pewnie będzie wielką loterią...). Czyli wydatek co najmniej  2000 zł.

Czy to przypadek, że silnik szlag trafił 7000 km po zakupie? Zaczynam wątpić. Okazuje się, że na każde oględziny samochodu trzeba jechać z miernikiem ciśnienia oleju i oględziny zaczynać od pomiaru ciśnienia oleju.

Edited by martyman
Link to comment
Share on other sites


Mógł też pęknąć wał korbowy (częsty przypadek tego silnika...) dawno kupiłeś omege? Możesz się skontaktować z poprzednim właścicielem że silnik padł.. możesz odzyskać trochę grosza 

Link to comment
Share on other sites


1 godzinę temu, WOY napisał:

Sporo jak za taki silnik.
Popytaj gdzie indziej, bo nie sądzę, że remont takiego silnika może aż tyle kosztować.

Też mi się wydaje, że drogo. Facet powiedział, że koszt części i regeneracji wału to ok. 2500 zł. Kolejne 2500 za robociznę. Wyjecie silnika, jego rozbiórka  (twierdzi, że konieczne jest zdjęcie głowicy w celu zdjęcia łańcucha rozrządu), wymiana części, złożenie wszystkiego i założenie silnika.

37 minut temu, Tazz napisał:

Mógł też pęknąć wał korbowy (częsty przypadek tego silnika...) dawno kupiłeś omege? Możesz się skontaktować z poprzednim właścicielem że silnik padł.. możesz odzyskać trochę grosza 

Samochód kupiłem ponad 3 miesiące temu. Gdyby to się stało wcześniej, to pewnie miałbym szansę na zwrot pieniędzy. A po takim czasie i 7000 km myślę, że byłoby ciężko wygrać sprawę w sądzie przy 16 letnim samochodzie. 

 

Coś nie mam szczęścia do Omeg. 10 lat temu kupiłem piękną 14 letnią 2.5 td. Zaraz po kupnie okazało się, że pompa wtryskowa została odpowiednio przygotowana do sprzedaży, by ukryć jej koniec. Po miesiącu skończyło mi się sprzęgło. I wyszło jeszcze kilka innych mankamentów. 

Aktualna byłaby wręcz idealna, gdyby nie silnik, który się skończył.

Życie nauczyło mnie tylko tego, że prawie każdy sprzedawca samochodu to oszust. W następnym potencjalnym nabytku zacznę od pomiaru ciśnienia sprężania i oleju. Jeśli sprzedawca się nie zgodzi to do widzenia.

Link to comment
Share on other sites


To już nawet nie chodzi o to, że każdy sprzedawca chce tylko to są stare samochody i tak naprawdę musisz się zgodzić na pewne ryzyko.
Co do remontu to może jest ktoś na forum co ogarnia takie rzeczy?
5 tyś za taki silnik to dużo za dużo.
Z drugiej strony jak masz gdzie i trochę czasu to ja bym sam zrobił sobie taki remont.
Ogólnie lepiej już nie jeździj nim ;)
Podpytam znajomych ile może taka operacja kosztować ale od razu mówię nikt z moich znajomych nie chce Omegi nawet dotykać :D Więc bardziej orientacyjnie ;)

Link to comment
Share on other sites


Tak auta te mają wiek i pewne rzeczy wychodza na jaw po zakupie, znam to gdy moja kupiłem lecz byłem świadomy że to nie nowe auto, zrobiłem kapitalke silnika v-ki i teraz wiem że nikt takiego stanu silnika  niema w innych autach ze znajomych i uśmiech na twarzy bezcenny,slyszalem  przypadek bmw e91 benzyna chyba rok 2007 silnik pije 1litr oleju na 1000km znajomy taka ma,  ty szukaj kogoś tańszego lub szukaj zadbanego silnika 

Link to comment
Share on other sites


23 minuty temu, WOY napisał:

To już nawet nie chodzi o to, że każdy sprzedawca chce tylko to są stare samochody i tak naprawdę musisz się zgodzić na pewne ryzyko.
Co do remontu to może jest ktoś na forum co ogarnia takie rzeczy?
5 tyś za taki silnik to dużo za dużo.
Z drugiej strony jak masz gdzie i trochę czasu to ja bym sam zrobił sobie taki remont.
Ogólnie lepiej już nie jeździj nim ;)
Podpytam znajomych ile może taka operacja kosztować ale od razu mówię nikt z moich znajomych nie chce Omegi nawet dotykać :D Więc bardziej orientacyjnie ;)

wydaje mi sie ze spany sinik od @PanKaretka albo Krzyśka Niedziółki kupisz za parę stówek do tysiaka. Swap to pewnie max tysiak. Jak masz jak przetransportować to polecam @barteklodz bo weim ze fajnie ogarnia diesle a w omegach siedzi od lat. 

Link to comment
Share on other sites


Skit, dobrze radzisz :thumbsup: Jak do łodzi to w sumie rzut beretem i nawet na lawetę opłaca się wydać parę PLNów żeby ktoś to ogarnął z głową ;) 
nie zapomnę jak tu nie potrafili sobie poradzić z moją "czarną" padaką po wizycie u "eksperta" od tych samochodów i wk... zapakowałem obie i pojechały do prawdziwego eksperta ;)
a4597d5f425eb909med.jpg

Edited by WOY
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites


Skit, dzięki za namiary. Myślę, że rozejrzę się za drugim silnikiem.

Ja też zawsze liczę się z ryzykiem przy kupnie samochodu, ale jakoś tak wyszło, że tylko przy Omegach miałem takiego pecha ? 

No cóż, plus jest taki, że jak się już zepsuje wszystko co możliwe, to czeka mnie jazda bezawaryjną Omegą przez wiele lat ?

Link to comment
Share on other sites


54 minuty temu, WOY napisał:

To już nawet nie chodzi o to, że każdy sprzedawca chce tylko to są stare samochody i tak naprawdę musisz się zgodzić na pewne ryzyko.
Co do remontu to może jest ktoś na forum co ogarnia takie rzeczy?
5 tyś za taki silnik to dużo za dużo.
Z drugiej strony jak masz gdzie i trochę czasu to ja bym sam zrobił sobie taki remont.
Ogólnie lepiej już nie jeździj nim ;)
Podpytam znajomych ile może taka operacja kosztować ale od razu mówię nikt z moich znajomych nie chce Omegi nawet dotykać :D Więc bardziej orientacyjnie ;)

Na szczęście mam jeszcze Astrę z 2001 roku. Już miałem go sprzedawać. Poczekam z tym ? generalnie ten samochód jest niezniszczalny. Całkowicie bezawaryjny, chociaż w rodzinie jest już od 8 lat.

Bardzo chętnie sam bym rozebral silnik Omegi, ale problem w tym, że chwilowo nie mam gdzie i mam teraz tyle rzeczy na głowie, że najtrudniej byłoby czas znaleźć.

Link to comment
Share on other sites


Żałuję, że zaraz po kupnie nie zmierzył em ciśnienia oleju. Wyszłoby pewnie jak na dłoni, że silnik to trup i mógłbym iść do sądu. A po 3 miesiącach to nie wiem, czy jest o co walczyć. 

W każdym razie porządnie się "zdenerwowałem". Wczoraj spokojniej do tego podchodziłem. A dziś mnie szlag trafia.

Link to comment
Share on other sites


Jak udowodnisz, że było to świadome działanie sprzedającego to wygrasz ale to bardzo wątpliwa sprawa żebyś dał radę to teraz udowodnić.
Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę co się dzieje w sądach to może napsuć Ci jeszcze więcej nerwów niż to warte.
Zrób jak Skit napisał i popytaj na forum o silnik.
Na alledrogo jak kupujesz to tez masz czas na sprawdzenie silnika i możesz odesłać.
Z reguły dają ok mies czasu a to wystarczy żebyś sprawdził co i jak.
Jak nie dają to nie kupuj.
Opcja naprawy za powiedzmy te 2 max 3 tyś tez jest rozwiązaniem bo jak Ci to ktoś ogarnie z głową to będziesz miał spokój do końca żywota tej budy :)

Link to comment
Share on other sites


Znalazłem dowód oszustwa (przebieg pojazdu). Wystosuję do człowieka pismo, w którym wniosę o odstąpienie od umowy i zwrot kosztów napraw (za rzeczy, które miały być sprawne). Jeśli nic nie ugram, to sprawa skończy się na 100% w sądzie. Nie daruję. Sąd napsuje mi krwi, ale ja napsuję krwi sprzedawcy.

O szczegółach napiszę później. Póki co zbieram całą dokumentację i biorę się za działanie.

Link to comment
Share on other sites


Działaj kolego, również trzymam kciuki  :)

byłem w podobnej sytuacji ale skończyło się tylko na radcy prawnym i jednym czy dwoma listami do sprzedawcy  :)

Link to comment
Share on other sites


  • 3 months later...

Witam po dłuższej przerwie. Ponieważ miałem czym jeździć, a w ostatnich miesiącach nie miałem kompletnie na nic czasu, to sprawa pisma do sprzedawcy była tak długo odkładana, aż w końcu postanowiłem dać sobie z tym spokój. Okazuje się, że polecona na forum osoba może zaoferować sprawny silnik za rozsądną cenę, a znajomy mechanik również za bardzo rozsądną cenę oferuje mi usługę wymiany silnika.

Jest tylko taki problem, który nie daje mi spokoju. Znalezienie silnika wysokoprężnego do Omegi z przebiegiem poniżej 250000 km to raczej jak szukanie igły w stogu siana. Można taki silnik z równie dużym przebiegiem zamontować i jedynie mieć nadzieję, że trochę pojeździ.

Przewertowałem chyba wszystkie fora internetowe i ludzie piszą, że silnik Y22DTR z Vectry da się bez problemu założyć do Omegi. Czy ktoś z was może zapewnić mnie, że taki silnik rzeczywiście będzie pasował bez problemu? Moje wątpliwości wynikają z faktu, że pewien mechanik powiedział mi, że nie da się założyć do Omegi innego silnika niż Y22DTH, ponieważ w Y22DTR mogą być drobne różnice, np. w mocowaniu osprzętu lub w mocowaniu silnika do nadwozia.

Vectra z tym silnikiem była produkowana chyba do 2005 roku i wygląda na to, że łatwiej jest dostać silnik z trochę niższym przebiegiem.

Zapewne ktoś z was napisze, że wystarczy znaleźć rozbitka ze sprawnym silnikiem i zmierzyć ciśnienie oleju. Problem w tym, że ciśnienie zapewne będzie perfekcyjne do czasu wymiany oleju... Sprzedawca zapewne bardzo postara się o odpowiednio gęsty olej.

Wiem, że przy kilkunastoletnim silniku to zawsze będzie loteria, ale nie chciałbym znowu przeżyć sytuacji, w której cudownie działający silnik nagle po paru miesiącach okazuje się złomem. 

W związku z tym szukam inspiracji, czy mogę jakoś zmaksymalizować szansę na naprawdę dobry silnik?

Edited by martyman
Link to comment
Share on other sites


  • 5 months later...

Witam po przerwie.

Samochód został naprawiony. Od Pana Karetki nabyłem silnik, który jakieś dwa tygodnie temu został wmontowany i jak na razie cieszę się jazdą. I oby tak zostało.

Aktualnie mam tylko problem z ubytkami płynu chłodniczego. Po przejechaniu 1000 km od wymiany silnika łączna ilość dolanego płynu to ok. 4 litrów, czyli sporo.

Ma ktoś może doświadczenie, co najczęściej w dieslach cieknie?

- plamy z płynu pod samochodem nie ma

- nie występuje żadne kopcenie z rury wydechowej

- olej jest czysty i nie przybywa go

- płyn nie wycieka przez korek zbiornika wyrównawczego

- w zbiorniku płynu nie widzę oleju

- kolega / mechanik, który wymieniał silnik i później jeszcze zaglądał pod maskę przy innej okazji krótko po pierwszej dolewce płynu powiedział, że silnik jest trochę mokry z jednej strony, ale zasugerował, żeby poczekać, aż się układ dobrze odpowietrzy, a jak nie przestanie ubywać to poszukamy wycieku.

 

Edited by martyman
Link to comment
Share on other sites


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.