Jump to content
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Bicie kierownicy - wymieniłem już chyba wszystko


Skiper
 Share


Recommended Posts

Witam, wszystkich piszę bo ręce mi już opadają z tym samochodem już powoli jestem u kresu wytrzymałości. Omegę mam już bardzo długo i żeby nie sentyment do tego auta i to że już włożyłem w nią już podwójna wartość dawno bym to zezłomował.

Moja problem to ciągłą walką z jedną przypadłością mianowicie bicie kierownicy podczas jazdy tylko w przedziale 80 - 90 km, uwaga nie na każdej drodze, ten sam objaw się potęguje jak hamuję ale tylko też w tym przedziale. powyżej 100 km bajka poniżej 80 również bajka.

Co zostało zrobione:

  • nowe piasty przód  fag (w srodku koyo)
  • używane zaciski pod tarcze 296 + jarzma z  omy C  (wczesniej 287) + nowe prowadnice
  • tarcze i klocki ABS
  • nowe tuleje wahacza lemforder + duża od bmw
  • 2x nowe koncówki drążków meyle
  • geometria kół
  • nowa guma wspornika lemforder
  • W tym czasie koła letnie 15, opony 205 65 r15 viking, kupione nowe ale już trochę przejechane  koła  oczywiście wyważone i dalej taki sam problem,

Przeglądam fora szukając przyczyny i dochodzę do wniosku ze to mogą być opony kupuje felgi 17 + nowe opony dębica presto uhp 2 215 50 r17  montaż wyważenie i zonk 80 km i kierownica ładnie wali na boki....

Kur... włosy można rwać. do tego pojawiło się lekkie skokowe hamowanie przy dojeżdżaniu do skrzyżowania.

Z przodu wszystko nowe wiec czytam dalej ludzie piszą że może być to być też przez tył. Kupiłe komplet tarcz na tył + klocki z allegro (daco) najtańsze podczas wymiany wyczyscicłem zaciski byłu trochę skorodowane nowe gumki wszystkie tłoczki pracowały i montaż tarcz (jesli chodzi o montaż piasta darta krążkiem do zera nie papier scierny). Po wymianie nic się nie zmieniło

Biorę zegar do reki i zaczynam mierzyć bicie tarcz (dokręcone) przód  0.6  i 0.8,   tył lewa 0.4 prawa 0.9.

Na tył prawy nowa piasta + nowe łożysko + nowa tarcza hamulcowa,   na przód widząc takie odchyłki kupiłem nowe tarcze + klocki Brembo tym razem, dodatkowa nowe tuleje na wahacz przód bo jedna od bmw sie zerwała, tym razem BOGE dokręcane na opuszczonym aucie.

Efekt kierownica dalej klepie podczas jazdy jak i hamowania w tym przedziale prędkości ... dramat ale znikło skokowe hamowanie przy dojeżdżaniu co prawda na chwile bo po 3 tys powróciło. wszystkie zaciski się luzują po puszczeniu hamulca tarcze scierają się równo z tyłu i przodu z obu stron...Sprawdziłem w mieście 3 wulkanizatorów fakt że tylko u jednego jest według mnie najlepiej ale problem ciągle jest

W akcie desperacji wymieniłem duże tuleje na tyle na prosiakach (diagnosta mówił że guma już się odkleja) nic to nie dało czekam jeszcze na wymianę tylnych drążków zbieżności tył, mam już kupione (moog) bo prawy ma luz, ale już wiem żę to nic nie zmieni.

W to wszystko poszło już kupę kasy a ja już nie mam pomysłów co może być przyczyna... z obserwacji widze ze drgania się potęgują jak auto jest załadowane ale nie mam już pomysłów co tu nie gra.

Poniżej trochę zdjęci może ktoś coś zobaczy jakiś feler.

Zdjęcia

Link to comment
Share on other sites


8 minut temu, Skiper napisał:

bo ręce mi już opadają z tym samochodem już powoli jestem u kresu wytrzymałości

Na pocieszenie dodam, nie Ty jeden :))

Osobiscie nie mam tego problemu, chociaż z mojej strony dodam, że warto rozważyć przeszłosć tego auta.

Link to comment
Share on other sites


Mam bardzo podobny problem, i tez zarowno przy jezdzie w tym przedziale, moze troche ponad 90 na godzine i przy hamowaniu z wiekszych predkosci w tym samym przedziale drgania nastepuja. Najlepsze jest to ze po wywazeniu kol jest jeszcze gorzej. Stawialem na opony ale jak wymieniles i nie ma roznicy to nie zmieniam, ja zauważyłem jeszcze coś takiego ze jak wpadłem w dziure byl podobny objaw, wiec moze wahacz skrzywiony albo amortyzator do wymiany?

Link to comment
Share on other sites


Zerknij kolego na gumy stabilizatora, ew. pokusić się i założyć na stabilizator i na wahacz duże z poliuretanu...

Link to comment
Share on other sites


Napewno niemasz gdzies jeszcze na drązkach luzu, albo sworzniu? Ciekawa przypadlosc trudna do badania na odległość. Jak na wcisnietym sprzegle sie toczysz w tym przedziale to tez rzuca?

Link to comment
Share on other sites


Znajomy na stacji diagnostycznej szarpał mi ten samochód na wszystkie możliwe sposoby, tam nie ma nigdzie żadnego luzu amorki są oki lewy tylny puścił i on jest do wymiany.  Gumy stabilizatora belki przód są w porządku drążki stabilizatora są wymienione razem z piastami (zapomniałem napisać TRW). Mam sąsiadów mechaników sami rozkładają ręce bo są w temacie, aczkolwiek upierają się najwięcej w stronę koł/opon. Ponoć rzadko kiedy od zawieszenia są takie cyrki jak ja mam.

Czekam na wymianę drążków zbieżności  z tyłu i zobaczę.

Jeśli to nie pomorze znajdę jakies inne koła i  sprawdzę, następnie jak to nie pomorze pomierzę na nowo tarcze jeśli znów się pogieły to wywalę chyba tylne zaciski bo wyglądają mi  najgorzej z całego układu hamulcowego. Zobaczę co pokarze pomiar.

 

 

Link to comment
Share on other sites


Mam zimowe  sprawdzę, mam tez letnie 15  - bija,  między innymi dlatego kupiłem 17 + nowe dębice zmieniane tył na przód wywarzane kilka razy w różnych zakładach  z  przodu na tył, z ściągane opony obracane o 180 i na nowo - dupa.

Brat kupił razem ze mną te debice do laguny 2 założył pierwszy wulkanizator zero problemów...

Link to comment
Share on other sites


 W prawym wymieniałem łożysko górne bo zgrzytało przy skręcaniu, lewy nie ruszany po zatym nie słysze podczas jazdy żadnych stuków bądź niepokojących dźwięków. Zacznę od zmiany na zimowe, ale jakiego pecha bym musiał mieć aby 8 opon w tym 4 nowe były walnięte...

Link to comment
Share on other sites


Jaja jak berety założyłem na przód zimówki 15/195/65  i nic nie drzy.... masakra nie chce mi się wierzyć że te wszystkie opony są walniete...

Link to comment
Share on other sites


Kupiłem fele od wulkanizatora mówił że są proste zresztą gdzie wywarzałem u innych też nie mieli zastrzeżeń, szok... Kupiłem te zamiast letnich które biły i trafiłem dalej w ten sam syf. chyba że przy większych i niższych oponach coś bardziej nie domaga nie wiem..

Link to comment
Share on other sites


moim zdaniem możliwe jest to że jak zmieniałeś nowe tarcze z klockami, to padał deszcz w niedługim okresie czasu, wjechałeś w kałużę czy po myjce i się minimalnie pokrzywiły tarcze i dlatego tylko w tym zakresie auto wariuję bo akurat wtedy wchodzi w specyficzne drgania które rzutują na tarcze.

Link to comment
Share on other sites


36 minut temu, Maciej napisał:

moim zdaniem możliwe jest to że jak zmieniałeś nowe tarcze z klockami, to padał deszcz w niedługim okresie czasu, wjechałeś w kałużę czy po myjce i się minimalnie pokrzywiły tarcze i dlatego tylko w tym zakresie auto wariuję bo akurat wtedy wchodzi w specyficzne drgania które rzutują na tarcze.

To się zgadza ale tylko z biciem i drganiem podczas hamowania.

Cała reszta to tylko wyłącznie koła. 

Wyważyć możesz nawet i trójkąt. Ale jazdy na trójkącie nie polecam ;)

Zobacz miejsce styku felgi z piastą, stożki w feldze i śrubach. Czasem cyrk się zaczyna od tego że felga jest pod kulę a śruba ma stożek albo odwrotnie.

Nagminnie też felga ma grubą warstwę farby na styku z piastą i nie da się jej idealnie osadzić. (Wulkanizator wyważa na stożku włożonym w otwór centrujący i dla tego i niego jest ok).

Koła koła jeszcze raz koła. Przerabiałem to już w kilku samochodach.

Link to comment
Share on other sites


2 minuty temu, SZAJBUS_SzeF napisał:

To się zgadza ale tylko z biciem i drganiem podczas hamowania.

Cała reszta to tylko wyłącznie koła. 

Wyważyć możesz nawet i trójkąt. Ale jazdy na trójkącie nie polecam ;)

Zobacz miejsce styku felgi z piastą, stożki w feldze i śrubach. Czasem cyrk się zaczyna od tego że felga jest pod kulę a śruba ma stożek albo odwrotnie.

Nagminnie też felga ma grubą warstwę farby na styku z piastą i nie da się jej idealnie osadzić. (Wulkanizator wyważa na stożku włożonym w otwór centrujący i dla tego i niego jest ok).

Koła koła jeszcze raz koła. Przerabiałem to już w kilku samochodach.

na nowe kapcie to dopiero skuszę się na następny sezon, jak sprzedam moje obecne i dołożę, bo u mnie przy 140 drży leciutko kierownica, ale prawdopodobnie to przez dystanse przelotowe z firmy RR custom, polecam na zamówienie z niemieckiej firmy( nie pamiętam) z własnym kołnierzem.

Link to comment
Share on other sites


4 minuty temu, Maciej napisał:

na nowe kapcie to dopiero skuszę się na następny sezon, jak sprzedam moje obecne i dołożę, bo u mnie przy 140 drży leciutko kierownica, ale prawdopodobnie to przez dystanse przelotowe z firmy RR custom, polecam na zamówienie z niemieckiej firmy( nie pamiętam) z własnym kołnierzem.

Maciek nie ma co popadać w paranoję. Wrzuć dystanse na tokarkę sprawdź bicie ewentualnie liźnij nożem i nie ma szans by coś dobrego było złe. Na spokojnie a wszystko jest do opanowania.

Link to comment
Share on other sites


34 minuty temu, SZAJBUS_SzeF napisał:

To się zgadza ale tylko z biciem i drganiem podczas hamowania.

U mnie było bicie w czasie szybkiej jazdy jak miałem już cienkie i zapewne już krzywe  tarcze .

Link to comment
Share on other sites


28 minut temu, SZAJBUS_SzeF napisał:

Maciek nie ma co popadać w paranoję. Wrzuć dystanse na tokarkę sprawdź bicie ewentualnie liźnij nożem i nie ma szans by coś dobrego było złe. Na spokojnie a wszystko jest do opanowania.

Ogarniemy ;)

Link to comment
Share on other sites


Teraz najlepsze na zimowy kołach zrobiłem na test około 10 km bylo dobrze, później założyłem prawa 17 i znów pojechałem te 10 km, i o dziwo było oki, na koniec pracy założyłem 17  na lewe koło i pojechałem do domy, i kur... nic nie drzy pożniej jeszcze pojechałem na basen i do domu testowałem hamowałem i wszystko dobrze ręce opadają albo już psychicznie omega mnie niszczy.

Pewnie jak pojadę jutro do pracy będzie klepać na nowo.  Jak ogarnę jakiś  dobry uchwyt na telefon to wtedy nagram jak to mniej wiecej wygląda bo tak za bardzo ręka drży i nic nie widać :D.

Co do  umycia jazdy w deszczy nic takiego nie mogło mieć miejsca nigdy nie hamowałem awaryjnie tym bardziej w deszczu i nie lałem wody na gorące tarcze po tylu wymianach już wiedziałem jak do tego podchodzić.

Ale wolnym czasie zrobię pomiar obecnych tarcz przód tył dam znać jak to wygląda.

 

Link to comment
Share on other sites


Może się w końcu felgi do piast ulozyly. Ważna jest kolejność dokrecania i wpływ może mieć jak dokrecasz koło na podniesionym aucie 

Link to comment
Share on other sites


4 minuty temu, Tazz napisał:

Może się w końcu felgi do piast ulozyly. Ważna jest kolejność dokrecania i wpływ może mieć jak dokrecasz koło na podniesionym aucie 

Możliwe ale to wróci jak pisałem w pierwszym poście nie na każdej drodze.  Nie wiem może dziś było gorącą opony ciepłe może to też ma jakiś w pływ jak rano jade do pracy to zazwyczaj w 90% kiera bije. Zobaczymy jutro.

 

Link to comment
Share on other sites


Tak jak pisałem drga, co o tym myslec nie wiem wczoraj jechałem ta drogą testowałem na basen i z powrotem bylo oki, dziś po nocy znów drga. Nagrałem filmik drgania zaczynają się od 2 minuty na tej kamerze słabo widać bo jest daleko ale sprawne oko wyłapie jak kiera drzy.

Film - youtub

Edited by Skiper
Link to comment
Share on other sites


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.