Jump to content
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Mycie auta zimą


 Share


Recommended Posts

Idzie zimą, są już mrozy, a auto upierdzielone i przydałoby się umyć. Jak to jest zrobione na tych samoobsługowych myjkach, że auto nie wyjeżdża oblepione lodem? dodają tam czegoś do wody? Chciałbym to wdrożyć u siebie by nie musieć jeździć kawał drogi na myjnię. Macie z tym swoje doświadczenia?

Link to comment
Share on other sites


ale to nadal woda, wychłodzi się i zamarznie ;) żadnej dmuchawy ani osuszacza tam nie ma, a na pewno zawsze jakieś krople mogą pozostać na łączeniach drzwi z karoserią.

Jeżeli to kwestia tylko samej ciepłej wody, to dla mnie żaden problem, w sumie to nawet latem myje ciepłą podłączoną pod myjkę ciśnieniową :)

Link to comment
Share on other sites


Teraz, psczelaszkov napisał:

Dosyp soli :haha7:

i od razu rusty style :D

Link to comment
Share on other sites


po prostu jest nabłyszczacz, bądź wosk który ma w sobie chemie powodującą ,,suszenie samochodu" ale uwierz żę pod słońće i tak po takim zabiegu widać zacieki. Po za tym żey lakier był w dobrej kondycji bez mikro rys tylko myć gąbką, a suszyć i przecierać mikrofibrą, żadnymi papierami i innymi materiałami

Link to comment
Share on other sites


wiesz zacieki pod słońce to jest moje najmniejsze zmartwienie, bardziej mi chodzi o samo przymarzanie drzwi lub klapy.

U mnie zacieki może będzie widać do wyjazdu za bramę, potem i tak to sie przykryję wartwa kurzu. Tyle tego cholerstwa jest, że po tygodniu wygląda jak po małym rajdzie off-roadowym :( Dlatego właśnie chcę u siebie co jakiś czas myć, bo to ma duży wpływ na stan blachy - brud trzyma wilgoć plus do tego sól za niedługo i mamy gotowy przepis na wpiedzielacza Omegi, aż słychać jak chrupie....

ALe w sumie masz dobry pomysł by po umyciu przetrzeć do susza mikrofibrą uszczelki i okolice drzwi :) Może dodatkowo wcześniej sprężonym powietrzem psiknąć by zdmuchnąć krople wody :)

Link to comment
Share on other sites


Ja się staram z myjni w zimie nie korzystać, a jak już, to z takiej ze szczotami i suszarką. Mycie przy pomocy lancy i wysokiego ciśnienia powoduje, że woda dostaje się pod uszczelki, gdzie potem zamarza. Na takich myjniach proponuję tylko na szybko opłukać auto, bez zbędnego spuszczania się nad detalami. Dobrze jest, każdorazowo po myciu posmarować uszczelki wazeliną, żeby klamka nie została w ręce :P 

PS. Mycie gąbką, to jest najgorsze co może być dla lakieru, ponieważ drobinki piasku działają jak papier ścierny, zwłaszcza na obecnie stosowane bezołowiowe lakiery. Dużo bezpieczniejsze są zmiotki.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites


55 minut temu, Orkan napisał:

Ja się staram z myjni w zimie nie korzystać, a jak już, to z takiej ze szczotami i suszarką

to jest dużo gorsze niż to:

55 minut temu, Orkan napisał:

Mycie gąbką, to jest najgorsze co może być dla lakieru

przy tej drugiej metodzie powinno się stosować mycie na twz. 2 wiadra. A co do szczot to myślisz że co one robią z lakierem? Masakrę... za daleko od siebie mieszkamy bo bym pokazał Ci jak moje BMW wygląda po poprzednich właścicielach którzy korzystali z tzw. szczotek... Nic nie zastąpi mycia ręcznego, a to że dostaje się woda i może zamarznąć.... no niestety jest zima i jakoś trzeba sobie z tym radzić...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites


Ja nigdzie nie napisałem, że myjnia szczotkowa nie niszczy lakieru :) Napisałem tylko o wyborze z dwojga złego. Wiadomo, że ręczne mycie jest najlepsze, ale mało kto sobie może na nie pozwolić, bo trzeba mieć własną posesję z miejscem odprowadzania ścieków. 

Same szczotki by tak nie niszczyły lakieru, gdyby eko-terroryści nie doprowadzili do restrykcji w stosowaniu ołowiu. Teraz spadający z drzewa liść może porysować karoserię.

Link to comment
Share on other sites


Dlatego wlaśnie chciałbym poznać Wasze doświadczenia, co stosujecie by nie mieć takich przygód jak kolega Malina. Póki co mamy same ogólniki:

- używać ciepłej wody (30-40C)
- myć bezdotykowo
- potem ewentualnie stosować do mycia mikrofibrę lub miękką szczotkę nie gąbkę
- na koniec najlepiej wysuszyć styk drzwi z karoserią, a najlepiej wszystko :)
Te punkty są dość jasne i nie ma co ich dalej rozwijać. Natomiast jest jeszcze jedna sprawa wspomniana wcześniej w temacie - stosowane są środki na myjniach (nabłyszczać, wosk), które pomagają spłynąć wodzie, co zmniejsza szanse na trwałe zamknięcie samochodu. Przyjrzyjmy się temu bliżej i podzielcie swoim doświadczeniem. Są na zime jakieś specjalne odmiany, czy to jest to samo co na lato? Latem używam K2 express (szampon z woskiem). Nie wiem jak wypada na tle konkurencji, ale generalnie po stosowaniu samochód jest czysty, ale też nie przyglądałem się karoserii pod lupą ;) Coś takiego styknie?

Link to comment
Share on other sites


Raczej nie ma kosmetyków typu zima/lato, niestety każdy z tym sobie jakoś radzi metodą prób i błędów, najbezpieczniej to zaraz po umyciu auta dokładnie je osuszyć, możesz też uszczelki nasmarować smarem sylikonowym.

Link to comment
Share on other sites


  • 5 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.